sobota, 15 lutego 2014

FRYWOLITKI

Witam Was wszystkich serdecznie :)
Chciałam Wam dzisiaj przedstawić królową moich prac....a w zasadzie królowe :)
Moje frywolitkowe zazdrostki do kuchni, które robiłam  2 lata, z przerwami oczywiście:)
 Na początku tego roku postanowiłam, że nie rozpocznę żadnej nowej pracy dopóki nie skończę zazdrosek :) I tak też się stało....skończone, wiszą już na swoim miejscu i cieszą moje oczy :) Bardzo lubię koronki a szczególnie kiedy wiszą w oknie.
Całą koronkę zrobiłam ręcznie przy pomocy igiełki oraz ręcznie przyszyłam do płótna. Maszynowo przyszyłam tylko szelki i podwinęłam górny brzeg.
Ciężko mi było zrobić tak zdjęcia, aby oddać ich urok....w rzeczywistości prezentują się ślicznie:)
Zapraszam do oglądania .........:)











A przy okazji  pokażę Wam moje nowe nabytki kuchenne:
garnuszek do  mleka,  w moich ulubionych kolorach




emaliowana łyżka cedzakowa i biały czajnik w niebieskie kwiatki....





 A teraz wyznaczyłam sobie nowy cel: uszycie narzuty patchworkowej.....czy sprostam temu zadaniu.....hmm nie wiem.....zobaczymy :)

Bardzo dziękuję Wam za każde miłe słowo i za każde odwiedziny na moim blogu.
Pozdrawiam Was gorąco i życzę udanego weekendu
Basia :)



****
Pytacie mnie czasami o to drzewko ze zdjęcia na banerku: jest to mirta, a w zasadzie była :(
Ostatnio coś się z nią stało i opadły wszystkie listki...nie wiem co było przyczyną, może ją przesuszyłam. Ostatnio wypuściła kilka świeżych listków....może jest szansa, że będzie żyć.