piątek, 27 czerwca 2014

MARYNISTYCZNIE I NIE TYLKO....

Rozpoczęły się wyczekiwane i utęsknione wakacje......na jednych czeka morze na innych czekają góry :) My w tym roku wybieramy wodę. Trochę spędzimy czas nad morzem i trochę nad Zalewem Szczecińskim, w naszych rodzinnych stronach.
 Zainspirowana wakacyjnym wyjazdem uszyłam w prezencie dla mojej koleżanki, która została po raz drugi mamą  marynistyczny pled w kolorach błękitu, czerwieni i ciemnego niebieskiego.
Nie myślcie że kołderka jest krzywa.....trochę wiatr wiał jak robiłam zdjęcia :)





Dodatkowo zrobiłam imienne poduchy dla maluchów z motywem rybki, który również jest na białych mebelkach w dziecięcym pokoju.




A tu imienny hafcik mojej Joanny......który ma tyle lat ile widać....:)
Ostatnio go znalazłam na stryszku, wyprałam i na razie powiesiłam nad swoim biurkiem :)


Życzę Wam udanych wakacji....pełnych słońca i miłego wypoczynku :)
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem, miło mi że podobał Wam się mój różany salon :)

Basia 

******

Za to, że tu zaglądacie zapraszam Was na 
Błękitne Candy w
Glinianym Garnku


Każdy kto chce wziąć udział w zabawie niech pozostawi komentarz pod tym postem :)

 

piątek, 30 maja 2014

RÓŻE....

W naszym domu zawsze dominowały kolory: beż, len, brąz i niebieski w kuchni. A tej wiosny zaszły wielkie zmiany :)
Półtora roku temu moja Asia zażyczyła sobie różyczek w salonie....."mamo uszyj różane zasłony, zrób tak żeby było kolorowo". Dość długo szukałam takiej tkaniny, która urzekłaby mnie i kolorem i jakością. W końcu znalazłam, uszyłam i powiesiłam. Kilka dodatków w kolorze różu i życzenie córki spełnione :) W domu zrobiło się kolorowo i bardzo przytulnie. 

To róże mojego męża :)


A to już moje....






 Z resztek uszyłam również poduchy w połączeniu z innymi tkaninami


 W drewnianych ramkach miały być różane hafciki ale z braku czasu włożyłam zwykłe serwetki z Ikei :)







Zmieniłam nie tylko zasłony, poduchy i dekoracje....ciekawe czy zauważyłyście co jeszcze ? :)



Dziękuję Wszystkim za miłe komentarze i za każde odwiedziny na moim blogu.
Życzę Wam dużo słońca i zdrówka....bo u nas w domu właśnie tego brakuje :(
Moja Asia Dzień Dziecka spędzi w szpitalu....a zaczęło się od anginy....ale już jest lepiej :)

pozdrawiam
Basia :)


******

Czy u Was w ogródku albo na balkonie też żyją takie stworki ?
Zdjęcie autorstwa mojego męża. W swojej kolekcji ma różne okazy, a ten okaz zrobiony właśnie dzisiaj :)


środa, 30 kwietnia 2014

TRUSKAWECZKI

Witam Was "truskawkowo" w ostatni dzień kwietnia :)
I chociaż sezon truskawkowy jeszcze przed nami, to u mnie truskawki obrodziły dość wcześnie...sami zobaczcie....

Uszyłam domek z ptaszkami i truskaweczkami 




W zeszłym roku zrobiłam pod zamówienie łapki do garnków, ale nie miały jeszcze premiery na blogu :)


Zainspirowana fartuszkami autorki bloga http://lenkavcelka.blogspot.com/ , uszyłam również fartuszek .....



A tu prezent dla Izy Super Mamymisia, girlanda i truskaweczki, które zdobią jej kolorową kuchnię  http://domowyzakatek.blogspot.com/2014/04/wiosenna-kuchnia.html



Maszyna działa dalej, ale tym razem szyję dla siebie :) Wprowadzam do swojego domu kolor i motyw, jakich jeszcze u mnie nie było.....w połowie maja pokaże Wam moje salonowe zmiany.

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i życzę udanej majówki 

Basia :)

*****


Kiedy szyję w swoim pokoiku to zawsze mam wiernego towarzysza, który cierpliwie czeka, kiedy pancia skończy i zaprosi do zabawy :)

Nasza sunia Lady


 





piątek, 28 marca 2014

Dla Olivii


Witam  Was wszystkich serdecznie :)

Wiosnę mamy w pełni, z czego się bardzo cieszę...jak pamiętacie w zeszłym roku zima była u nas jeszcze w kwietniu. To w tym roku wiosna nas przywitała dość szybko.
Za oknem pojawia się słoneczko, pąki na drzewach i robaczki w ogrodzie.....:)

Tą piękną porę roku przywitałam w pastelowych kolorach, szyjąc narzutkę dla małej Olivii, bratanicy mojego męża.

Narzutka ma wymiar 112 cm na 112 cm. Kolorową pszczółkę z balonikiem i kwiatki wyciełam z kolorowych materiałów przy pomocy dwustronnie klejącego papieru do aplikacji – polecam - bardzo ułatwia pracę. Kwadraciki z różnych tkanin to gotowa tkanina patchwork - i tu nie polecam - nadruk jest lekko krzywy.
Pod względem wykonania nie jestem zadowolona w 100 %, ponieważ  zszyte tkaniny rozjechały mi się na szerokości do 1,5 cm :( Bardzo nie lubię takich niedokładności....
I żeby zgubić wizualnie tą nierówność, brzegi wykończyłam bawełnianą lamówką w postaci fal :)
Mimo tej różnicy 1,5 cm jestem zadowolona :) To moja pierwsza praca i myślę, że nie jest aż tak źle. Już w planach mam do uszycia następne dwa patchworkowe kocyki i mam nadzieję, że będzie lepiej a nie gorzej :)
Zapraszam na prezentacje :)


 
 

Na koniec chciałam Wam podziękować, za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem. Jest mi bardzo miło, że tak Wam się spodobały moje frywolitkowe zasłonki :)
Jeszcze raz bardzo dziękuję  i życzę udanego weekendu

Basia :)

sobota, 15 lutego 2014

FRYWOLITKI

Witam Was wszystkich serdecznie :)
Chciałam Wam dzisiaj przedstawić królową moich prac....a w zasadzie królowe :)
Moje frywolitkowe zazdrostki do kuchni, które robiłam  2 lata, z przerwami oczywiście:)
 Na początku tego roku postanowiłam, że nie rozpocznę żadnej nowej pracy dopóki nie skończę zazdrosek :) I tak też się stało....skończone, wiszą już na swoim miejscu i cieszą moje oczy :) Bardzo lubię koronki a szczególnie kiedy wiszą w oknie.
Całą koronkę zrobiłam ręcznie przy pomocy igiełki oraz ręcznie przyszyłam do płótna. Maszynowo przyszyłam tylko szelki i podwinęłam górny brzeg.
Ciężko mi było zrobić tak zdjęcia, aby oddać ich urok....w rzeczywistości prezentują się ślicznie:)
Zapraszam do oglądania .........:)











A przy okazji  pokażę Wam moje nowe nabytki kuchenne:
garnuszek do  mleka,  w moich ulubionych kolorach




emaliowana łyżka cedzakowa i biały czajnik w niebieskie kwiatki....





 A teraz wyznaczyłam sobie nowy cel: uszycie narzuty patchworkowej.....czy sprostam temu zadaniu.....hmm nie wiem.....zobaczymy :)

Bardzo dziękuję Wam za każde miłe słowo i za każde odwiedziny na moim blogu.
Pozdrawiam Was gorąco i życzę udanego weekendu
Basia :)



****
Pytacie mnie czasami o to drzewko ze zdjęcia na banerku: jest to mirta, a w zasadzie była :(
Ostatnio coś się z nią stało i opadły wszystkie listki...nie wiem co było przyczyną, może ją przesuszyłam. Ostatnio wypuściła kilka świeżych listków....może jest szansa, że będzie żyć.

czwartek, 9 stycznia 2014

POŻEGNANIE CZERWIENI

Witam Was wszystkich po raz pierwszy w tym roku :)
Na początku chciałam podziękować za wszystkie życzenia jakie od Was otrzymałam i miłe komentarze. Dziękuję, że znalazłyście czas aby do mnie zajrzeć i pozostawić po sobie ślad....bardzo dziękuję :)

Nowy rok rozpoczęłam od nadrabiania zaległości robótkowych......kończę prace, które zapadły gdzieś w koszyku z robótkami i domagają się światła dziennego :)

W domu nie mam już nigdzie czerwieni, pozostały tylko szyszki, zielone cyprysiki i śnieżne frywolitki. 


 Po świątecznie wyhaftowałam sobie dwa obrazki z motywem kolorowych serduszek, które powiesiłam nad komodą. 
Wzór z gazetki Rico.








A tu świąteczna wymianka  z Marzeną z bloga  zamotanalacrima.blogspot.com
Kiedyś mieszkałyśmy w jednej miejscowości, a dziś ona poza granicami kraju a ja w innym województwie :) Ale mimo odległości wymieniłyśmy się pracami. Otrzymałam od niej te śliczne malutkie skarpeteczki a ona ode mnie dostała aniołki i konika, na życzenie w kolorach złota i czerwieni.



Przed świętami miałam zamówienie na konika na biegunach, reniferki, dzwoneczki i inne świąteczne szyjątka na choinkę. Konik miał być brązowy z czerwono zielonym siodłem a reniferki biało czerwone.....i tak powstały takie cudaki :)
Przez pomyłkę skasowałam sobie kilka zdjęć z aparatu i zachowały się tylko te dwa, nie za ostre....



Na te zimowe dni (które zapowiadają ) życzę Wam dużo słońca
 
pozdrawiam 
Basia 

:)