sobota, 21 marca 2015

WIOSENNE ZAJĄCZKI


Za oknem widać prawdziwą wiosnę która przyszła do nas zgodnie z planem :) Zobaczymy czy poprzeplata i będzie trochę zimy trochę lata :)
Moje wiosenne plany jakie sobie wyznaczyłam są poprzeplatane, bo jeszcze niepokończone. Nowe rolety kuchenne już wiszą w oknach za to  obrazki malowane nitką, które powieszę nad stołem, jeszcze dziergam.

W międzyczasie szyłam pod zamówienie świąteczne zajączki. Oto kilka z nich. 
Zajęcze trio dla wnuków Pani Agnieszki :)
Wybaczcie mi te nieostre zdjęcia ….zgubiłam gdzieś ostrość, a zajączków już nie mam żeby powtórzyć sesje zdjęciową :) Bardzo często jest tak, że zdjęcia moich prac robię w biegu a czasami nawet nie zrobię żadnych ujęć.

W kolorach turkusu i zieleni 









A teraz lecę sadzić moje ulubione kwiatki - bratki. Mimo że w domu na kuchennym parapecie widać wiosnę to w moich glinianych garach przed domem  jeszcze są zimowe stroiki :)

Bardzo mi miło, że podobały Wam się wiosenne sowy. Dziękuję za wszystkie komentarze.
Pozdrawiam Was wiosennie

Basi





sobota, 7 marca 2015

WIOSENNE SOWY

Były sowy jesienne, była sówka zimowa to teraz czas na sowy w kolorach wiosny :) Kolorowe damy uszyłam na zamówienie oraz w przypływie weny twórczej. A między sówkami powstały również nowe ptasie domki :) 

Zieleń, seledyn, delikatny i mocny róż, fiolet oraz turkus….kolory na przywitanie wiosny :)



















A Wy w jakich kolorach przywitacie wiosnę ? 

U mnie aż tak słodko nie będzie :) Granat, biel i niebieski…..to moje kolory tej wiosny :)



Dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie komentarze.

pozdrawiam już wiosennie 
Basia

wtorek, 17 lutego 2015

JESZCZE TROCHĘ ZIMY


Na wielu blogach już wiosnę widać, zrobiło sie kolorowo......oj tęsknimy za tą wiosną :) Ja też liczę już dni :)

Mam  wiele planów do zrealizowania, tak jak uszyć nowe rolety do kuchni, wyhaftować nową makatkę, też do kuchni i jeszcze uszyć kilka drobiazgów, ale czas pokaże  jak będzie z tą realizacją :)



A tymczasem w ten zimowy czas uszyłam Tildę  dla Celiny



Nazwałam ją zimową panienką :)


Zamiast serduszka dołączyłam jej dwie frywolitkowe śnieżynki




Na czas sesji zdjęciowej powiesiłam ją nad moją nową szafeczką, którą zamówiłam u stolarza :)


Obok postawiłam sobie zimowy obrazek, frywolitki na lnianym tle




Pokój w którym szyje czeka na zmiany. Ściany do pomalowania, jakieś zasłonki, haftowane obrazki na ścianę i jeszcze kilka innych drobiazgów do zrobienia. 
Z komódki jestem bardzo zadowolona :)
Więcej pokarzę Wam innym razem.



I chociaż w moim domu jeszcze zima a przed domem zimowe stroiki w glinianych garach 



to za domem widać już wiosnę :) Między różami zakwitł mały bratek  …..


A z naszych domowników zimę najbardziej lubi nasz pies :) Uwielbia biegać po śniegu, aportować, kopać w śniegu i lubi go jeść :)



LADY



Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze i wizyty na moim blogu.

Mimo tej zimowej aury w dzisiejszym poście pozdrawiam Was słonecznie 

Basia :)

******

Taką śliczną kicie znaleźliśmy w drugi dzień świąt BN. Na dworze było -10 C. 
I z pewnością by u nas została ale szybko znaleźliśmy jej nowy dom :)
Trafiła do domu gdzie są dwa psiaki i  trzydzieści szynszyli  :)
Bardzo szybko się zadomowiła. Na drugi dzień spała już miedzy psami :)))

Na imię jej Kropka