piątek, 28 marca 2014

Dla Olivii


Witam  Was wszystkich serdecznie :)

Wiosnę mamy w pełni, z czego się bardzo cieszę...jak pamiętacie w zeszłym roku zima była u nas jeszcze w kwietniu. To w tym roku wiosna nas przywitała dość szybko.
Za oknem pojawia się słoneczko, pąki na drzewach i robaczki w ogrodzie.....:)

Tą piękną porę roku przywitałam w pastelowych kolorach, szyjąc narzutkę dla małej Olivii, bratanicy mojego męża.

Narzutka ma wymiar 112 cm na 112 cm. Kolorową pszczółkę z balonikiem i kwiatki wyciełam z kolorowych materiałów przy pomocy dwustronnie klejącego papieru do aplikacji – polecam - bardzo ułatwia pracę. Kwadraciki z różnych tkanin to gotowa tkanina patchwork - i tu nie polecam - nadruk jest lekko krzywy.
Pod względem wykonania nie jestem zadowolona w 100 %, ponieważ  zszyte tkaniny rozjechały mi się na szerokości do 1,5 cm :( Bardzo nie lubię takich niedokładności....
I żeby zgubić wizualnie tą nierówność, brzegi wykończyłam bawełnianą lamówką w postaci fal :)
Mimo tej różnicy 1,5 cm jestem zadowolona :) To moja pierwsza praca i myślę, że nie jest aż tak źle. Już w planach mam do uszycia następne dwa patchworkowe kocyki i mam nadzieję, że będzie lepiej a nie gorzej :)
Zapraszam na prezentacje :)


 
 

Na koniec chciałam Wam podziękować, za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem. Jest mi bardzo miło, że tak Wam się spodobały moje frywolitkowe zasłonki :)
Jeszcze raz bardzo dziękuję  i życzę udanego weekendu

Basia :)

sobota, 15 lutego 2014

FRYWOLITKI

Witam Was wszystkich serdecznie :)
Chciałam Wam dzisiaj przedstawić królową moich prac....a w zasadzie królowe :)
Moje frywolitkowe zazdrostki do kuchni, które robiłam  2 lata, z przerwami oczywiście:)
 Na początku tego roku postanowiłam, że nie rozpocznę żadnej nowej pracy dopóki nie skończę zazdrosek :) I tak też się stało....skończone, wiszą już na swoim miejscu i cieszą moje oczy :) Bardzo lubię koronki a szczególnie kiedy wiszą w oknie.
Całą koronkę zrobiłam ręcznie przy pomocy igiełki oraz ręcznie przyszyłam do płótna. Maszynowo przyszyłam tylko szelki i podwinęłam górny brzeg.
Ciężko mi było zrobić tak zdjęcia, aby oddać ich urok....w rzeczywistości prezentują się ślicznie:)
Zapraszam do oglądania .........:)











A przy okazji  pokażę Wam moje nowe nabytki kuchenne:
garnuszek do  mleka,  w moich ulubionych kolorach




emaliowana łyżka cedzakowa i biały czajnik w niebieskie kwiatki....





 A teraz wyznaczyłam sobie nowy cel: uszycie narzuty patchworkowej.....czy sprostam temu zadaniu.....hmm nie wiem.....zobaczymy :)

Bardzo dziękuję Wam za każde miłe słowo i za każde odwiedziny na moim blogu.
Pozdrawiam Was gorąco i życzę udanego weekendu
Basia :)



****
Pytacie mnie czasami o to drzewko ze zdjęcia na banerku: jest to mirta, a w zasadzie była :(
Ostatnio coś się z nią stało i opadły wszystkie listki...nie wiem co było przyczyną, może ją przesuszyłam. Ostatnio wypuściła kilka świeżych listków....może jest szansa, że będzie żyć.

czwartek, 9 stycznia 2014

POŻEGNANIE CZERWIENI

Witam Was wszystkich po raz pierwszy w tym roku :)
Na początku chciałam podziękować za wszystkie życzenia jakie od Was otrzymałam i miłe komentarze. Dziękuję, że znalazłyście czas aby do mnie zajrzeć i pozostawić po sobie ślad....bardzo dziękuję :)

Nowy rok rozpoczęłam od nadrabiania zaległości robótkowych......kończę prace, które zapadły gdzieś w koszyku z robótkami i domagają się światła dziennego :)

W domu nie mam już nigdzie czerwieni, pozostały tylko szyszki, zielone cyprysiki i śnieżne frywolitki. 


 Po świątecznie wyhaftowałam sobie dwa obrazki z motywem kolorowych serduszek, które powiesiłam nad komodą. 
Wzór z gazetki Rico.








A tu świąteczna wymianka  z Marzeną z bloga  zamotanalacrima.blogspot.com
Kiedyś mieszkałyśmy w jednej miejscowości, a dziś ona poza granicami kraju a ja w innym województwie :) Ale mimo odległości wymieniłyśmy się pracami. Otrzymałam od niej te śliczne malutkie skarpeteczki a ona ode mnie dostała aniołki i konika, na życzenie w kolorach złota i czerwieni.



Przed świętami miałam zamówienie na konika na biegunach, reniferki, dzwoneczki i inne świąteczne szyjątka na choinkę. Konik miał być brązowy z czerwono zielonym siodłem a reniferki biało czerwone.....i tak powstały takie cudaki :)
Przez pomyłkę skasowałam sobie kilka zdjęć z aparatu i zachowały się tylko te dwa, nie za ostre....



Na te zimowe dni (które zapowiadają ) życzę Wam dużo słońca
 
pozdrawiam 
Basia 

:)

piątek, 13 grudnia 2013

ŚWIĘTA TUŻ TUŻ...

Dzisiaj wpadam tak na króciutko....
Nie mam za wiele czasu, jeszcze tyle do zrobienia i wielkie pakowanie....jutro raniutko już wyjeżdżamy. Najpierw jedziemy w góry pojeździć na nartach a później prosto z gór do rodzinki na święta :)
Dom oczywiście przystrojony, nawet mamy ubraną już choinkę....ale pokażę Wam tylko kuchenne migawki :)
Na szybkiego uszyłam skromną świąteczną makatkę i łapki do garnków...




Upiekłam również pierniczki, które uwielbiamy chrupać wieczorami i przy tym pić ciepłego grzańca :) Dlatego zakupiłam specjalnie świąteczne kubeczki i miseczki, oraz uszyłam ubranko na butelkę. Przy takim zestawie miło spędza się czas....


I na koniec życzę Wam po prostu
WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA


Basia :)


poniedziałek, 2 grudnia 2013

ADWENT....

Rozpoczął się czas ciszy i oczekiwania, czyli adwent...bardzo lubię ten przedświąteczny okres. W moim domu, jak zawsze ta sama wyhaftowana makatka, zieleń przepleciona szyszkami.....a w oknie jak zwykle wiszą frywolitki ale w innym wydaniu :)

Nie było dzisiaj pogody na zdjęcia ....więc nie pokażę Wam zbyt wiele....



Moja Joasia jest już nastolatką ale, mimo to czeka na kalendarz adwentowy, który wykonałam ponad 10 lat temu specjalnie dla niej....wyhaftowane 24 woreczki :)



Na ten piękny czas życzę Wam dużo radości i spokoju....mniej gonitwy przedświątecznej 
Basia :)

......

Moje babeczkowe Candy wygrywa Magda z bloga 

Gratuluję i proszę Cię Magdo o kontakt mailowy.
A Wam wszystkim bardzo dziękuję za udział w zabawie :)



sobota, 23 listopada 2013

LUSTERECZKO POWIEDZ PRZECIE.....

Witam Was  jeszcze jesiennie :)

Tytułowe lustereczko zakupiłam jakiś rok temu w jakimś sklepiku z bibelotami....bardzo spodobał mi się wzór ale niekoniecznie kolor. Lustro było woskowane a to nie całkiem  mój styl. Więc długo nie myśląc, postanowiłam zedrzeć wosk i pomalować je na biało. Jak pomalowałam na biało i powiesiłam nad komodą to w ogóle mi to nie pasowało...i lusterko powędrowało na strych :) Nie miałam ochoty zdzierać znów tyle warstw farby ....na strychu nabrało mocy prawnej i w zeszły weekend pomalowałam je na brązowo....i teraz jestem zadowolona :) 
A Wam jak się podoba ?


 zrobiło się tak jakoś przytulniej i cieplej....



W planach miałam całkiem co innego: uszyć sobie świąteczne łapki do garnków, jakiś fartuszek świąteczny, upiec pierniki .... a tymczasem przerobiłam lustro, szyłam ale nic świątecznego, piekłam ale zwykłe owsiane ciasteczka, na które Was zapraszam :)


Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze i  witam nowych obserwatorów :)
Życzę Wam jeszcze miłej jesieni i pozdrawiam 
Basia :)

sobota, 9 listopada 2013

ŚWIĄTECZNE GIRLANDY


 Witajcie, ja dzisiaj tylko tak na chwilkę, chciałam Wam pokazać moje ostatnie prace.
 Mimo, że do świąt mamy jeszcze ponad miesiąc to u mnie powstają już świąteczne ozdoby. Może nic nowego, bo te same girlandy co rok temu ale w innej kolorystyce:)





Witam wszystkich nowych obserwatorów i dziękuję za wszystkie miłe komentarze oraz za udział w moim Candy. 
A teraz lecę nadrobić zaległości w blogowym świecie....pozdrawiam, Basia :)


Gdyby ktoś był zainteresowany moimi pracami to zapraszam na






niedziela, 27 października 2013

CANDY :)

Witajcie :)

Zapraszam Was na kolejne moje Candy. W sobotę minął rok jak jestem z Wami i dlatego
dla Was super babeczki ta pyszna babeczka z truskaweczką :) Jeżeli macie ochotę na słodkości to zapraszam do zabawy :) Losowanie 1.12.2013.

Zasady:
- zostaw komentarz pod tym postem
- oraz umieść banerek na swoim blogu


banerek do pobrania




Dziękuję Wam wszystkim za to że jesteście, że wpadacie do mnie chociaż na chwilkę i pozostawiacie po sobie ślad. Przez ten czas poznałam wiele ciekawych blogów i Was super dziewczyny :) 
Pozdrawiam wszystkich obserwatorów i nie tylko....:)

Basia :)

poniedziałek, 21 października 2013

MARCINKI :)

Witajcie :)

 W tym roku moja jesień jest w kolorach bordo, fioletu, trochę różu i zieleni. Nie ma ani trochę koloru pomarańczowego, który zawsze gościł w moim domu. Inspiracją były marcinki :)
Wyczytałam ostatnio w Weranda Country, że te jesienne kwiatki spotyka się już tylko w starych wiejskich ogrodach....a mój ogródeczek ma dopiero ponad dwa latka i kwitną w nim właśnie marcinki :) Przywiozłam je aż z moich rodzinnych stron i całkiem dobrze się zadomowiły, obrosły całą jabłonkę :)




 Bardzo lubię te kwiaty....prezentują się pięknie i przed domem i w domu w wazonie :)



uszyłam girlandę z samych serduszek w barwach wrzosu...


poduchy przerobiłam na biało lniane i tak już zostaną...

 a w kuchni zawisła nowa makatka 


Motyw haftu z gazetki Rico....jakoś mi się tak skojarzył z jesienią i postanowiłam go wyhaftować :)


Lubię październik, ten ciepły, słoneczny i ten z deszczem.....może dlatego, że w październiku się urodziłam :)
Za 5 dni minie rok jak się z Wami przywitałam w świecie blogowym.....szybko zleciało. 

Na koniec pozdrawiam wszystkich obserwatorów nowych i starych :) 
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem....
Za to że jesteście i zaglądacie przygotuje  smaczne Candy :)

Basia :)